"Even the sky isn't the limit" | HURROCKAINE

Quality Hard Rock crew miało przyjemność poznać ekipę z Hurrockaine na kwietniowym Quality Hard Fest w klubie Underground, Tychy. Od samego początku, w oczy rzuca się świetna energia, która od nich bije. 


Miastem rodzinnym Hurrockaine są Katowice. Zespół istnieje od 2013 roku, jednak w obecnym składzie grają od niespełna dwóch lat. Na wokalu charyzmatyczna Paulina Magdalena Mazur, która nie tylko napędza Hurrockaine swoim energetycznym wokalem, ale także zajmuje się managementem. Doskonale dobraną sekcję rytmiczną tworzą Patryk Piszczek (perkusja) oraz Christian Książek (bas, wokal wspierający). Całość idealnie dopełniają riffy Marcina Skipiały, czyli gitarzysty składu. Marcin jest także kolejnym wokalistą wspierającym.

EP-ka Rust'n'Love, wydana w 2017 roku jest w całości anglojęzyczna. Znajdziemy na niej 4 kawałki - Broken, Stop Me, Dicegame oraz Heartbreaker. W 2017 roku światło dzienne ujrzało jeszcze jedno wydawnictwo - New Age Live EP 2017 - czyli nic innego niż nagrania live 3 kawałków. Wszystkie wydane przez kapelę materiały dostępne są na ich kanale na YouTube, a niektóre z nich także w serwisie Tidal, Spotify oraz SoundCloud
A już od 27 sierpnia tego roku możecie posłuchać Hurrockaine w ich własnej interpretacji utworu "Odchodząc" (w oryginale wykonanego przez zespół Republika). 


Jeżeli chcielibyście dowiedzieć się więcej na temat aktualności i sukcesów zespołu, koniecznie powinniście odwiedzić ich profil na facebooku. Informują tam o wszystkich festiwalach, w których brali udział, ale także o wyróżnieniach i nagrodach, które zdobyli. W tym roku odwiedzili już Czechy, gdzie na Lihen Festival doszli do finału, a następnie zdobyli I miejsce. Udało się im także zająć I miejsce na krakowskim Przeglądzie Kapel Rockowych UEK. Rockowe Granie w Lubsku oraz Masters of Rock w Vizovicach także zakończyli na pierwszym miejscu podium.


Jak sami widzicie, Huragany w ostatnim czasie były bardzo zabiegane, ale udało nam się zamienić z nimi kilka słów. Zobaczcie sami:

Kto z Was jest najbardziej spontaniczny, a kto najbardziej poukładany?

Generalnie w całym naszym składzie dominuje spontaniczność. Najczęściej właśnie w trakcie spontanicznych akcji - typu nagły wyjazd w nieznane w poszukiwaniu inspiracji - dzieją się najfajniejsze dla nas rzeczy (przede wszystkim muzycznie). Lubimy zaskakiwać samych siebie, a gdyby brakowało spontanu, to z każdą akcją, kompozycją, jakimkolwiek działaniem prawdopodobnie babralibyśmy się miesiącami. Spontan podtrzymuje zapał na właściwym levelu.

Co jest najcięższe w Waszej codzienności? Mamy na myśli łączenie zespołu z pracą, szkołą, czy innymi obowiązkami. A może jedyne co robicie to gracie? 
 
Na pewno dążymy do tego, żeby móc tylko grać – teraz jeszcze musimy to wszystko godzić ze studiami i pracą, i nie zawsze jest łatwo, ale to kwestia priorytetów. To nasza świadoma decyzja (czy może bardziej wewnętrzny przymus?), że poświęcamy większość czasu na komponowanie i granie, a większość środków na sprzęt, kosztem innych rzeczy, np. jedzenia i spania. 😋 Staramy się sobie tak układać pracę i studia, żeby jak najwięcej czasu mieć dla muzyki.


Czy Wasze plany na rozwój zespołu są spójne? Czy każdy z Was ma podobna wizję przyszłości Hurrockaine? 

Na etapie na którym jesteśmy wspólna wizja to podstawa – nie bylibyśmy w stanie nic bez tego zrobić.  Kiedy każdy ciągnie jedną kończynę w swoją stronę zbyt mocno, to wiadomo, że twór się prędzej czy później rozpadnie na małe kawałeczki. Nawet jeśli pojawiają się drobne różnice, to ostatecznie wszyscy mamy świadomość, że to wszystko to nasze wspólne marzenie, i razem możemy je osiągnąć. 
Po to są rozmowy, nierzadko całonocne dyskusje i częste spotkania. To porozumienie pojawia się między nami cały czas, w jakiś tajemniczy sposób, nawet kiedy o coś się spieramy. I nagle pyk, pojawia się jakiś totalnie odjechany pomysł, który już na drugi dzień zaczynamy wcielać w życie, a żadne z nas nie ma wątpliwości, że to słuszna decyzja. Bardzo możliwe, że to dlatego, że naszym podstawowym celem jest właśnie ciągły ruch i rozwój. Nie potrafimy ustać w miejscu.

Macie pewną granicę, po której przekroczeniu powiecie "Ok. Napracowaliśmy się, a teraz możemy przez chwilę odpocząć. Właśnie osiągnęliśmy sukces" ?
 
Myślę, że ta granica może dopiero się pojawić, ale nieprędko nam do pomysłów o osiadaniu na laurach. Granie nas mocno wciągnęło i uzależniło. Za każdym rogiem może czekać jeszcze coś ciekawego, o czym nie mamy pojęcia, a jeśli się wycofamy, to przecież szansa może przepaść. Daje nam to wszystko mnóstwo funu i satysfakcji, właściwie stając się całą naszą rzeczywistością. I jasne, odpoczynek jest potrzebny - dajemy sobie czasem chwilę wytchnienia, żeby naładować baterie, trochę się zdystansować. Jedyną opcją, w której wyobrażam sobie konieczność przejścia na dłuższe wakacje byłaby sytuacja, w której stracilibyśmy całkowicie przyjemność z tego co robimy, i jakaś bardzo poważna blokada artystyczna.  Na razie szybko jednak okazuje się, że życie bez muzyki nas po prostu męczy... Więc na ten moment „even the sky isn't the limit”. 😊



A już we wrześniu, w ramach QHR Events by Quality Hard Rock będziemy mieli przyjemność ponownie współpracować z tym energetycznym bandem! Hurrockaine zaprasza Was na Dead Lord & Guests w Chorzowie *klik*.



Hurrockaine w Social Media
facebook: www.facebook.com/hurrockaine
instagram: www.instagram.com/hurrockaine_band
youtube: https://www.youtube.com/channel/UCqFmTiCM8TSiFcC_roYUy5A
soundcloud: https://soundcloud.com/hurrockaine


Make Rock'n'Roll Great Again!
Quality Hard Rock crew

Komentarze

Popularne posty